toksyczni rodzice

Toksyczni rodzice

Bycie dobrym rodzicem to poświęcanie uwagi dziecku, rozmawianie z nim o jego potrzebach, wspieranie, motywowanie do działania i odkrywania świata, do realizowania pasji, ale także umiejętność słuchania, rozumienia, odnoszenie się do dziecka z szacunkiem, bezgraniczne kochanie, obdarowywanie poczuciem bezpieczeństwa. Ale co jeśli rodzice tylko krzyczą, wymuszają, nadużywają władzy, kontrolują, tłamszą? 

Toksyczni rodzice – cechy

Oczywiście rodzic to tylko człowiek, ma prawo popełniać błędy, jak każdy, co nie zmienia faktu, że rodzice również mogą być toksycznymi ludźmi

Tacy rodzice nieustannie kontrolują swoje pociechy, chcąc mieć wpływ na każdą sferę ich życia. Nie omieszkają, nawet przy grupie obcych ludzi, skrzyczeć, obrazić czy upokorzyć. Wrzaskiem stawiają na swoim, nakłaniając do przejęcia wyznawanych zasad czy do swoich przekonań. To oni zawsze mają rację, jeśli się sprzeciwisz, ugodzą cię wymownymi epitetami. Zawsze będziesz: rozczarowaniem, za głupi, niewystarczający, bez talentu. 

Toksyczni rodzice wpędzają w poczucie winy i manipulują. Nie poświęcają wystarczającej ilości czasu dzieciom, nader często dopuszczając się rażących zaniedbań lub wręcz przeciwnie trzymają dzieci pod kloszem. 

W skrajnych przypadkach: nadużywają siły, biją, molestują czy maltretują emocjonalnie. 

Wpływ toksycznych rodziców na dzieci

Toksyczni rodzice zatruwają swoje dzieci od najmłodszych lat. Ich zachowanie w znaczącym stopniu determinuje późniejsze ja dziecka. To chyba największe nieszczęście, jakie może spotkać. W okresie wzrastania, zwiększa się poczucie bólu, nieważności, upokorzenia, beznadziei. Wyraźniejszych kształtów nabierają traumy z dzieciństwa. Pogłębia się niemoc, niezaradność i zależność od drugiego człowieka. Dorosłość nie przynosi ukojenia, a jedynie obnaża słabości, niepewność i brak wiary. Może i wyprowadzasz się z domu i zakładasz własną rodzinę, ale wciąż jesteś swoim małym odpowiednikiem, nad którym nadal ma kontrolę rodzic. Niewidzialna pępowina nie zostaje przecięta nawet po śmierci toksycznych rodziców. Dorosłe już dziecko cierpi na niedobór emocjonalny, bezwiednie powiela wzorce destrukcyjnych zachowań, czuje się nic niewarte, niekochane, niezasługujące na nic dobrego. Usprawiedliwia rodziców, idealizuje ich, szuka i znajduje winę w sobie.